Słonko www.naturystyka.friko.pl www.naturystyka.friko.pl
forum pamiętnik •  napisz

BRONISŁAWÓW - wymarzone miejsce dla naturystów

20-09-2002 (15-09-2003) Marcin +mar+
© Serwis Naturystyczny Natura&...

Wspaniałe tereny do weekendowego wypoczynku na „łonie natury” dla mieszkańców Łodzi, Piotrkowa Trybunalskiego, Tomaszowa Mazowieckiego i okolic, a nawet Warszawy, Częstochowy czy Kielc można znaleźć nad Zalewem Sulejowskim.

Okolice obecnego zalewu od wieków są uznanymi terenami wypoczynkowymi. To właśnie w tych okolicach, w Wolborzu, król Władysław Jagiełło wyznaczył miejsce spotkania się wojsk przed bitwami z Krzyżakami i w tych okolicach wypoczywający w Przedborzu król Jagiełło, podpisał akt nadający Łodzi prawa miejskie.
Zalew Sulejowski powstał w 1974 r. przez spiętrzenie wód Pilicy między Sulejowem a Smardzewicami. Jego okolice tym bardziej dziś nadają się do wypoczynku, uprawiania sportów wodnych: żeglarstwa, windsuringu, kajakarstwa (wyjątkiem są sporty motorowodne) i innych form aktywności. Okoliczne lasy sosnowe z licznie występującymi jałowcami, z dużą ilością lasów o udokumentowanych walorach mikroklimatycznych sprawiają, że są one atrakcyjnymi terenami spacerowymi czy wyśmienicie nadające się do wycieczek rowerowych. Należy wspomnieć, iż prawie cały Zalew i znaczna cześć przylegających lasów znajduje się w obrębie „Sulejowskiego Parku Krajobrazowego”
Braci żeglarskiej oferuje się bogate usługi w kilku przystaniach nad Zalewem a sportowych emocji dostarczają regaty odbywające się praktycznie z dwutygodniową częstotliwością.
Pagórkowate, wydmowe brzegi z czystym, drobnym piaskiem porośnięte lasami idealnie nadają się do wypoczynku w słoneczne dni. Opalanie się wśród wspaniałej zieleni i kąpiele w Zalewie Sulejowskim powodują, że człowiek naprawdę regeneruje swoje siły.

Bronisławów - zatłoczona plaża tekstylna - brrr:-)Wyznaczonych jest kilka „oficjalnych” plaż - obleganych przez tekstylnych plażowiczów - położonych przy znanych ośrodkach wypoczynkowych - Borki, Smardzewice, Bronisławów. Poza pięknymi plażami oferują również bazę noclegowa, usługi gastronomiczne od popularnej „rybki” do wyszukanych obiadów, wypożyczalnie sprzętu pływającego itp. Rozległość plaż sprawia, że w wielu miejscach można znaleźć spokojne miejsce, gdzie nie będą przeszkadzać tekstylni. Niestety, takie nieformalne plaże naturystyczne uzależnione są od pogody (ilość tekstylnych w ciepłe dni jest przeogromna), a dość znaczne rozproszenie naturystów powoduje częste poszukiwanie się, co może być męczące ze względu na duże odległości, które trzeba pokonać, aby odnaleźć bratnie dusze.

Redakcja Serwisu Naturystycznego Natura &... po szczegółowych poszukiwaniach odpowiedniego miejsca dla naturystów i nagiego wypoczynku, znalazła mała „plaże” znajdująca się nieco na uboczu, z dala od gwaru, zapewniającą spokojną atmosferę i odpoczynek. Plażę tą znajdziemy wybierając się do Bronisławowa, którą serdecznie pragniemy polecić.

podyskutuj na forum

Dojazd z Łodzi

Najszybciej z Łodzi do Bronisławowa można dojechać kierując się trasa nr 1 w kierunku Katowic. Mamy do pokonania ok. 50 km licząc od granic Łodzi.
Po przejechaniu Tuszyna i ostatnich hal targowych w miejscowości Kruszów, skręcamy w lewo w drogę, na Wolbórz. Trasa ta jest dobrze oznakowana, wiec nie powinniśmy zboczyć z głównej drogi. Problematyczne może być całkowicie nieoznakowane skrzyżowanie w Biskupiej Woli (rok 2002), na którym skręcamy w prawo. Po kilku kilometrach dojeżdżamy do Wolborza. Na pierwszym skrzyżowaniu już w centrum miasteczka, po zatrzymaniu się na „stopie” skręcamy w prawo i po przejechaniu kilkuset metrów natrafiamy na skrzyżowanie z drogą nr 8 - „Gierkówką”, na którym jedziemy prosto.
Jest to ważne skrzyżowanie dla jadących z innych kierunków: Warszawy, Częstochowy czy nawet Kielc. Naturyści z tych miast jadący drogą nr 8 skręcają odpowiednio w lewo lub w prawo:-).
Skrzyżowanie z sygnalizacja świetlną, jednak zachowacie SZCZEGÓLNA OSTROŻNOŚĆ.
Zdarzyło się nam jadąc nad Zalew, że kierowca (jeśli można go nazwać kierowcą) nie zatrzymał się na czerwonym świetle i nie ustąpił nam pierwszeństwa, mijając się z nami z ogromną prędkością dosłownie o włos. Jak dowiadywaliśmy się później, często powtarza się podobna sytuacja nie ustąpienia pierwszeństwa przez jadących „Gierkówką” „kierowców???”.

Apelujemy!!!
NIE UFAJCIE DO KOŃCA SYGNALIZACJI I ROZEJRZYJCIE SIĘ ZANIM WJEDZIECIE NA SKRZYŻOWANIE.


Kapliczka - do Bronisławowa w lewoPo drugiej stronie skrzyżowania widać już duże drogowskazy do ośrodków w Bronisławowie i Borkach. Kierujemy się wedle nich. Ładna nowa droga idealnie prowadzi nas nad wymarzone wody Zalewu. Dojeżdżamy do rozwidlenia się dróg. Teraz troszeczkę trzeba rozejrzeć się. Po naszej lewej stronie widzimy czerwoną, ceglana kapliczkę, warto ja zapamiętać, gdyż będzie to nasz punkt rozpoznawczy w drodze powrotnej, a naprzeciw widzimy znaki reklamowe tych samych ośrodków wypoczynkowych oraz znak miejscowości Miłoszów. Na tym skrzyżowaniu skręcamy w prawo. Mijamy Golesze, wypatrujemy białej kapliczki, tej ze zdjęcia, i za nią skręcamy w lewo. Widoczne są także drogowskazy „Plaża Bronisławów”. Teraz już nie czekają na nas żadne niespodzianki i jedziemy tak jak prowadzi nas droga, prosto do Bronisławowa.

UWAGA!!!
Nie polecamy dojazdu przez Tomaszów Mazowiecki. Droga z Łodzi do Tomaszowa jest bardzo zatłoczona (duży ruch TIRów) w porównaniu z drogą przez Wolbórz, gdzie ruchu praktycznie nie ma. Dodatkowo jest o prawie 20 km dłuższa. W rezultacie jedziemy dłużej.

Jak znaleźć naturystów?

Jak pisaliśmy wcześniej rozległość „plaż” nad wodami Zalewu jest przeogromna. Właściwie w każdym zakątku plaży tekstylnej znajdziemy dogodne miejsce do opalania się nago, czy to na plażach po stronie portu „Latający Holender” czy na naprzeciwnej plaży ośrodka „Wodnik”.
Niedogodnością takiego rozwiązania jest to, że w pogodne i słoneczne dni wakacyjne, a szczególnie w weekendy, plaże te oblegane są przez tekstylnych. Sporadycznie można gdzieś spotkać nieliczne grupy czy wręcz pojedyncze osoby chowające się po krzakach, by nie wzbudzać sensacji. Czy o to nam chodzi? Rozwiązanie to nie daje swobody, odprężenia i zrozumienia ze strony „normalnych” bywalców plaży.
By uniknąć wścibskich głosów i pogardliwych spojrzeń „porządnego społeczeństwa” proponujemy, by przyzwyczaić się do „naszej plaży”, która wprawdzie jest położona troszkę na uboczu, ale gwarantuje spokój i miłą atmosferę. Trafić tam jest bardzo łatwo.

Dojeżdżając do Bronisławowa, napotykamy duże przemysłowe budynki ukryte troszkę za drzewami. Jest to przepompownia wody należąca do Zakładów Wodociągowych, a zarazem punkt orientacyjny dla nas. Skręcamy w leśną, częściowo wybetonowaną dróżkę widoczną po prawej stronie drogi, prowadzącej do bramy wjazdowej do Zakładów (do O.W. Wodnik - jedziemy dalej, w lewo). Jedziemy nią do samego końca, nad jeziorko. Tu możemy zostawić samochód chyba, że jest wyjątkowy tłum, wówczas auto parkujemy wcześniej i dochodzimy spacerem.
Dojście nad „nasza plaże” nie powinno zająć więcej niż 15 - 20 minut spokojnego marszu, w stronę Zalewu, wzdłuż widocznych jeziorek (patrz mapa >>>). Chociaż idąc pierwszy raz, musimy bacznie obserwować teren, by nie zboczyć z drogi i nie pogubić się. Może warto pomyśleć o oznakowaniu drogi?

Jeśli nie ma nikogo wokół, możecie rozłożyć się, gdzie tylko podoba się wam. Miejsca jest bardzo dużo. A jeśli przybył ktoś przed wami, to należy zaprzyjaźnić się z sąsiadami:-).

Jaka jest nasza plaża?

Bronisławów - plaża NTereny wokół plaży otoczone są wspaniałymi, gęstymi lasami i chociaż droga do plaży nie jest długa, to idąc można się w nich pogubić. Na szczęście na chwilkę!
Piaszczysty brzeg, na którym leży drobny, czysty piasek, okala duże jeziorko. Ponieważ jeziorko to nie ma połączenia z Zalewem Sulejowskim, woda jest w nim bardzo czysta i nie zagraża jej nieprzyjemne zakwitanie w czasie upałów. Woda nagrzewa się w ciepłe lato do niezbyt wysokiej temperatury, choć też nie jest zimna, co czyni kąpiel w nim wyśmienitą i orzeźwiającą. Kłopotliwa może być jedynie głębokość wody, ponieważ na środek jeziora praktycznie można dojść pieszo; woda czasem sięga kostek czasem po pas, ale i tak wspaniale jest się popluskać.
Czasem, szczególnie przy niskim poziomie wód w Zalewie i dużych upałach, takich jak ostatniego lata 2003r., jeziorko może znacznie wysychać (dużo niższy poziom wody)!

Niewątpliwą zaleta tego miejsca jest spokój. Kiedy przyjedzie się do Bronisławowa w dni pracujące,Bronisławów - jeziorko przy plaży N można być tutaj całkowicie sam na sam ze słońcem, plażą i otaczającą ciszą. Wokół nikogo, żadnego człowieka!!! (chyba, że plaża się stanie bardzo popularna i będzie wielu naturystów). Tylko przyroda i słonce towarzyszą nam w przyjemnym leniuchowaniu. Wprawdzie nie każdy lubi taką „samotność”, ale wówczas naprawdę można tu odpocząć od gwaru miasta i codziennych problemów, wytężonej pracy i kłopotów. Wygrzewając się na słonku, wsłuchajmy się we wspaniałą ciszę. Od czasu do czasu słychać jedynie śpiewające ptaki, szum drzew a oddalony Zalew, gdy jest wiatr i fale rozbijają się o brzeg, „udaje” czasem morze. Nieobawiajmy się tego wiatru! Wysokie drzewa doskonale osłaniają nas przed nim.

Gdy znudzi się nam siedzenie w „grajdołku”, wybierzmy się na spacer. Oczywiście NAGO!!! Możemy wyruszyć od naszej plaży w stronę zalewu, dalej przechadzając się brzegiem sulejowskiego morza, by później brzegiem „naszego” jeziorka wrócić. Spacerując na drodze wędrówki możemy spotkać nawet dzikie, leśne zwierzęta. Postarajmy się nie spłoszyć tych zwierząt, niech każdy idzie w swoją stronę!!! Redakcji udało się napotkać sarnę. Wierzcie, poczuliśmy się wyjątkowo naturystycznie. Nagi spacer w słońcu wśród przepięknej zieleni, cisza od której uszy bolą i spacerująca sarna:-)

Bronisławów - plaża NTak pusto zdarza się w dni robocze. W piątkowe wieczory pojawiają się pierwsi wędkarze (niestety tekstylni) wraz z rodzinami. Kolejni dojeżdżają w sobotę. Pojawiają się też inni plażowicze, ale podobnie jak my, szukają ciszy i kontaktu z naturą, więc nie musimy się ich obawiać. Może troszkę będą na nas spoglądać, ale z drugiej strony kto wie, może zdecydują się rozebrać i przyłączyć do nas. Jednak pamiętajcie co mówi Kodeks Prawdziwego Naturysty - Bądź wobec innych tolerancyjny. Propaguj nasze idee i zwyczaje, lecz czyń to dobrym słowem i przykładem, niech twoje czyny będą wzorem i zachętą dla innych. Uśmiechnijmy się do nich przyjaźnie. Uformowowanie terenu i jego powierzchnia sprawia, że bez problemów można przebywać tam nago, nie przeszkadzając nikomu. Zawsze znajdziemy cichy fragment plaży z dojściem do jeziorka, a rozległość terenów pozwala pograć w siatkówkę czy nawet piłkę nożną.

Czy nie jest to wspaniała „oaza naturystystów” w centralnej Polsce, na której bez żadnego skrępowania można spacerować, spokojnie pływać w jeziorze, opalać się czy grać w piłkę? Nie pozostaje nam nic innego, jak tylko zaprosić serdecznie nagusów, by polubili to miejsce i przyjeżdżali do Bronisławowa coraz liczniejszą grupą. Liczymy, że w przyszłym roku plaża ta stanie się popularnym miejscem spotkań naturystów z Łodzi, Tomaszowa Mazowieckiego, Piotrkowa Trybunalskiego i okolic, ale także będą odwiedzać nas naTuryści z innych regionów Polski. A może i świata? Zapraszamy gorąco! .

podyskutuj na forum

Zobacz fotografie plaży z 2003r.

Tekst własny
© Wszystkie prawa zastrzeżone.
Redaktor naczelny, Marcin +mar+
Artykuł powstał: 20 październik 2002;
poprawki: 28 maj 2004r.


Komentarze i wspomnienia czytelników

Poniżej przedstawiamy wypowiedzi osób, które odwiedziły Bronisławów i Zalew Sulejowski. Opisane wrażenia są autentyczne i powstały podczas toczącej się dyskusji o Bronisławowie (wcześniej niż Redakcja wybrała się osobiście do Bronisławowa) na liście mailowej o polskim naturyzmie "NHPList". Na stronie zostały umieszczone za zgodą autorów poszczególnych postów.
Zapisz się na Listę Dyskusyjną NHPList


Dodaj swój komentarz o plaży w Bronisławowie.


list z dnia: 07 lipiec 2002 r.

Witam!

W tą sobotę wybraliśmy się ze znajomymi do Bronisławowa. Niestety nie potrafiłem dokładnie zlokalizować plaży N. Korzystałem z opisu i mapki zamieszczonych na stronie NHP oraz z opisów Marcina (czyli naszego redaktora, opisy na grupie NHPlist).
Albo nie znam się na mapach, albo opis zamieszczony na stronie nie zgadza się z mapą. Wpierw zgodnie z opisem minęliśmy ośrodek "Wodnik" po naszej prawej stronie, dojechaliśmy do ośrodka jazdy konnej, dalej na piechotę jakieś 200 m i skręciliśmy w prawo dochodząc przez las do plaży. Po lewej stronie przy wejściu na plażę, jako znak rozpoznawczy - boisko do siatkówki. Dalej skierowaliśmy się w stronę lewą i przez jakieś 1,5-2 km ciągnęła się wspaniała piaszczysta plaża z kilkoma cypelkami i idealnymi warunkami do opalania się nago. Niestety, wszędzie byli (choć bardzo rozrzedzeni) sami tekstylni. Na naprzeciwległym brzegu widać było z oddali port.
W dalszym etapie wróciliśmy do ośrodka "Wodnik" i idąc przez parking doszliśmy do wspomnianego wyżej portu i jeszcze dalej jakiś 1 km, gdzie plaża kończyła się drucianą siatką z ostrzeżeniem "Teren ochronny". Tam rozłożyliśmy się. W niewielkiej odległości dostrzegliśmy jednego mężczyznę opalającego się na golasa w towarzystwie ubranych znajomych. Wg opisu umieszczonego na stronie NHP - plażą naturystyczną jest ta, którą odwiedziliśmy w pierwszej kolejności, a wg. opisów z listy - ta druga, gdzie spotkaliśmy naturystę, natomiast wg. mapki - na jeszcze jednym cypelku, którego nie zlokalizowaliśmy, a do którego idzie się mijając małe jeziorko.
Przepraszam, że trochę namieszałem, ale chciałbym rozwiać wątpliwości. Proszę o osoby znające plaże N w Bronisławowie o jeszcze jeden dokładny opis dotarcia tam. Jak nie będziemy rozproszeni po różnych cypelkach, których jest tam sporo, i zbierzemy się w "kupę" to większa szansa na stworzenie prawdziwej, jeszcze nieoficjalnej plaży naturystycznej.

Pozdrawiam, Paweł


opis z dnia: 8 lipca 2002 r.

Zrobiłem w sobotę rekonesans i sprawdziłem jak wygląda Zalew Sulejowski, a w szczególności Borki i Bronisławów. Nie zrobiłem tego może dokładnie, ale wrażenia moje są następujące.
Przeżyłem pełen szok, gdy zobaczyłem jak tam jest wspaniale. Wprost z lasu wychodzi się na piaszczystą plażę i dalej to już tylko woda, duża woda. Najpierw trafiłem do Borków (żenujące jak kiepska jest informacja drogowa i turystyczna w Polsce), potem dopiero do Bronisławowa.
Borki według mnie mają lepsze zaplecze socjalne, fajne pole namiotowe, świetne domki, mnóstwo innych atrakcji. Bronisławów też jest wspaniały, ale chyba całej bazy turystycznej nie ma tak rozwiniętej jak to jest w Borkach. No, ale Bronisławów ma za to ładniejsze plaże. Byłem naprawdę zaszokowany, rozległymi plażami z białym piaskiem. Tutaj wrażenia moje były podobne do Pawła. Bardziej podobała mi się plaża z lewej strony idąc od środka (naprzeciwko portu). W okolicach portu i poza nim nie znalazłem żadnego naturysty (było może już za późno). Z mapki w ośrodku wyczytałem, że idąc jakoś dalej w prawo, za ujęciem wody, jest jakiś cypelek i wydmy z mnóstwem piachu. Tam już nie dotarłem.
Zmartwił mnie trochę fakt braku miejsca na postawienie tam samochodu (nie wyobrażam sobie upalnego weekendu, to dopiero jest problem). Może nie udało mi się znaleźć tego co potrzeba.
Prośba zatem do tych, którzy wiedzą coś więcej. Przydałyby się jakieś lepsze informacje. Gdzie postawić samochód, gdzie i jak iść, gdzie warto, a gdzie nie, gdzie jest ładniejsza plaża, no i w końcu - gdzie jest ta naga plaża?

Pozdrawiam, Adam


Ta dwie wypowiedzi "zmusiły" redakcje do poszukiwań "naszej plaży". Efekty naszej wyprawy widać powyżej. Jako uzupełnienie dodamy, że poszukiwania przeprowadziliśmy w ostatnim tygodniu sierpnia 2002r.
Zapraszamy nad Zalew Sulejowski do Bronisławowa.


Dodaj swój komentarz o plaży w Bronisławowie.
strona głównapoczątek stronyredakcja serwisuwspółpraca
Serwisy: Naturyzm i ArtykułyOpowiadania CzytelnikówBusola NaturystówLista Dyskusyjna
Kontakty: ForumLista Dyskusyjna- zapisz sięPamiętnikNapisz

© Wszystkie prawa zastrzeżone
Projekt & Copyright by