Serwis Naturystyczny Natura &... - naturyzm, nudyzm, topless,
Słonko www.naturystyka.friko.pl www.naturystyka.friko.pl
forum pamiętnik •  napisz

Naturyści są wśród nas...

08-04-2003 Serwis
© Serwis Naturystyczny Natura&...
© Tekst zamieszczony za zgodą autora.

Poniższy artykuł pierwszy raz ukazał się na stronie internetowej dla naturystów "Goło i Wesoło", która już nie istnieje.
Obecnie autor wspominanej strony jest redaktorem Serwisu Saunowego


W słoneczny, lipcowy dzień wybrałem się ze swoją dziewczyną i jej przyjaciółką na spacer wzdłuż morza. Szliśmy plażą od Białogóry w kierunku Dębek. To wspaniała trasa na popołudniowy spacer, zwłaszcza w tak piękny dzień. Uszliśmy już dobry kawałek drogi, gdy coś zdziwiło mnie w wyglądzie młodej kobiety spacerującej przed nami. Dopiero po dobrej chwili skojarzyłem, że nie miała stanika! Działo się to w pierwszej połowie lat 80tych, w czasach pruderyjnego bądź, co bądź komunizmu, gdy topless nie był uznawanym strojem plażowym, a jednym z symboli „zgniłego” kapitalizmu.

Szliśmy dalej. Ja w środku, dziewczyny po bokach. W pewnej chwili przed nami pojawiła się podobna trójka: młody mężczyzna w środku, dwie kobiety u jego boków. Na pierwszy rzut oka niemal identycznie wyglądający jak my tyle, że ... nadzy. Jakiś czas szliśmy na przeciw siebie, oko w oko, niczym w pojedynku. Po chwili zostaliśmy sami na placu boju. „Nagusi” nie dotrzymali pola „tekstylnym” i schronili się w grajdole. To było moje pierwsze spotkanie „twarzą w twarz” z naturyzmem.

W miarę zbliżania się do Dębek spotykaliśmy coraz więcej nagich osób, a jednak się nie rozebraliśmy. Ja i moja dziewczyna byliśmy już oswojeni z naszą nagością, ale zadziałało tabu obecności „tej trzeciej”, która rozebrałaby się w obecności koleżanki, ale nie kolegi.

Według Encyklopedii Popularnej PWN nudyzm (naturyzm) to:

„przebywanie nago osób obu płci na świeżym powietrzu [..], w celach wypoczynkowych lub sportowych, dla higieny fizycznej i psychicznej oraz pełnego kontaktu z naturą”
Podobną definicję podaje Słownik Języka Polskiego. Nieco bardziej oryginalna jest najnowsza, 6- tomowa Encyklopedia PWN, gdyż nie objaśnia żadnego z tych pojęć.

Właśnie dla podkreślenia znaczenia kontaktu z naturą obecnie częściej używany jest, zwłaszcza w Europie, drugi termin: naturyzm (mylony czasem z naturalizmem). Jedynie w USA część stowarzyszeń konsekwentnie trzyma się terminu nudyzm, choć w gruncie rzeczy i nudystom, i naturystom chodzi o to samo.

Naturyzm wywodzi się najprawdopodobniej z Niemczech, gdzie około 1890 roku zaczęto propagować nagie przebywanie na świeżym powietrzu.Początki naturyzmu! Na terenach Polski pojawił się niewiele później, jeszcze przed końcem XIX w. (Towarzystwo Naturalnego Sposobu Życia w Grudziądzu), ale publicznie zaczęto o nim wspominać dopiero w latach 70-tych naszego stulecia (sławnym pionierem plaży w Chałupach był Janusz Głowacki). W latach 80-tych przeżywał w Polsce najlepszy swój okres. Władze komunistyczne, nie czując się już zbyt pewnie, postanowiły poluźnić nieco gorset krępujący prawa obywatelskie. Prawa polityczne były poza dyskusją, Wielki Brat czuwał. Padło, więc na obyczajowe. Naród był spragniony erotyki. Seks-biznes jednak nie wchodził w rachubę, gdyż władze były jeszcze zbyt pruderyjne (1). Ersatzem miał być naturyzm. Nagość bez seksu pojawiła się w TVP, gazetach. Na okładce kolorowego tygodnika Wybrzeże można było zobaczyć Miss Natura w całej swej krasie. Na plażach naturystycznych były tłumy.

Ilość, jak to zwykle bywa, nie zawsze przechodziła w jakość. Okazało się, że nie wystarczy zdjąć majtki, aby zostać naturystą. W słynnych Chałupach, opiewanych przez Zbigniewa Wodeckiego, „tekstylnego nudziarza” (jak się sam określił cytatem z piosenki), jako raj dla golasów, wśród tłumów naturystów pojawiało się zbyt wielu nieodpowiedzialnych ludzi. W końcu w 1984 roku doszło do konfliktu między mieszkańcami miejscowości a przyjezdnymi. Miejscowi sięgnęli po broń dużego - jak na owe czasy - kalibru. Zagrozili, że zbojkotują wybory do rad narodowych, jeśli naturyzm nie zostanie zakazany. Władza nie wahała się ani chwili. W oficjalnym piśmie ogłoszono m.in., że:

„[...] ze względu na duże zagrożenie środowiska naturalnego Półwyspu, wyklucza się możliwość plażowania naturystów na obszarze Półwyspu Helskiego.”

Cel został osiągnięty. Frekwencja na wyborach osiągnęła prawie 85%, a naturyści zniknęli z Chałup. Wjeżdżających na Półwysep witały tablice nie zawierające cytatów z „Chałupy, Welcome To”.

Nie oznaczało to jednak końca złotego wieku naturyzmu w Polsce. Wygnani z Półwyspu Helskiego naturyści przenieśli się na inne plaże: do Dębek, Rowów czy Lubiewa. Jedynym problemem był brak możliwości zarejestrowania Polskiego Towarzystwa Naturystycznego. Odmowę motywowano m.in. tym, że naturyści mogą realizować swoje cele w ramach istniejących organizacji. I tak np. w Bydgoszczy koło naturystyczne powstało przy... Polskim Związku Esperantystów.

Dopiero w 1989 roku zarejestrowano Stowarzyszenie Naturystów Polskich, pojawiły się czasopisma naturystyczne. Był to wynik rozpoczętego wówczas rozpadu starego ustroju. Wolność polityczna przyniosła także wolność obyczajową. Pojawiły się seks-shopy, agencje towarzyskie i czasopisma erotyczne. Ersatz nie był już potrzebny. SNP rozpadło się po dwóch latach. Zniknęły też czasopisma dla naturystów, przerzedziło się na nagich plażach, a niektórzy liderzy ruchu naturystycznego zajęli się seks-biznesem (szczegóły można znaleźć np. w Internecie: Naturist Pornographers - oraz kopia strony Nikki Craft).
Być może, dlatego w świadomości wielu Polaków naturyzm kojarzy się nadal z „rują i poróbstwem”.

podyskutuj na forum

Wbrew dość powszechnej w naszym społeczeństwie opinii, nagość jest aseksualna.
Sam Mistrz Jan Sztaudynger upominał nudystkę (2):
Przykryj ciało,
By działało.
W normalnych okolicznościach, nie związanych explicite z erotyzmem, jak np. strip-tease czy intymna randka, kompletnie nagie ciało nie wywołuje podniecenia. Zwłaszcza w sytuacji, gdy nagość jest powszechna (plaża naturystyczna, solarium) lub wręcz naturalna (łaźnia, sauna). Dopiero odpowiednie ubranie - prowokujące do domysłów „co okrywa” - i odpowiednio podkreślające erotyczne powaby, umieszcza ciało w kontekście seksualnym (3).


Nagość jest praktyczna

... zwłaszcza podczas kąpieli. Nie są potrzebne stroje kąpielowe, które trzeba, najczęściej chyłkiem pod zawsze przykusym i opadającym ręcznikiem, zmieniać natychmiast po wyjściu z wody lub marznąć. To doceniają także ci, którzy nie są miłośnikami naturyzmu. Na niektórych plażach (nie, nie w Polsce...) dość powszechnym zwyczajem jest rozbieranie się do naga przed kąpielą w morzu, aby tuż po wyjściu założyć suchy kostium. Oswojenie z nagością ułatwia także życie w sytuacjach, w których będziemy musieli się rozebrać, np. podczas badania lekarskiego. Unikniemy też sytuacji, w której z powodu nadmiernej wstydliwości możemy wprost zarosnąć brudem (4).

Przebywanie nago na świeżym powietrzu jest przyjemne.

Nasze intymne części ciała, tłamszone przez cały rok grubą warstwą tekstyliów, są bardzo wrażliwe i uwolnione dostarczają nam w kontakcie z naturą bardzo miłych bodźców. Jeszcze jako parolatek, bardzo wówczas wstydliwy, kiedy samotnie pluskałem się w strumyku, często na chwilę zdejmowałem ukradkiem kąpielówki, gdyż było to bardzo przyjemne.

Nagie ciało nie jest nieestetyczne

- jak usiłuje nam wmówić „tekstylna propaganda”. Oczywiście miłośnicy perfekcyjnie zbudowanych ciał nie będą tym usatysfakcjonowani. Ale oni nawet na plaży tekstylnej nie znajdą w każdym grajdole posągowego ciała. W poszukiwaniu doskonałości powinni raczej wybrać się na ekspozycję antycznych posągów bogów greckich. Zdecydowana większość śmiertelników ma mniej lub bardziej ułomne ciało, które naturyzm pozwala w większym stopniu zaakceptować. Polubiwszy swoje ciało pozbywamy się jednego z najsilniejszych stresów naszej cywilizacji. Tu tkwi tajemnica mniejszego zainteresowania naturyzmem wśród kobiet niż wśród mężczyzn. Wychowane w kulcie perfekcyjnego wyglądu często nie potrafią pogodzić się z brakiem jakichkolwiek możliwości tuszowania defektów. To w sumie jednak się opłaci. Polubiwszy swoje ciało polubimy siebie.

Nagość jest demokratyczna

„Nagość, phoszę państwa jest demagogiczna, jest wphost socjalistyczna, bo i cóż by było, gdyby gmin odkhył, że nasza dupa taka sama?!”
- mówił ustami Księżnej Gombrowicz w „Operetce”. No właśnie. Na nagiej plaży nie można szpanować najnowszym, najmodniejszym i, oczywiście, najdroższym strojem, bo się go po prostu nie nosi. Wszyscy są sobie równi niezależnie od statusu materialnego i społecznego. Stąd też zapewne wywodzi się zwyczaj zwracania się do siebie po imieniu nawet obcych sobie naturystów.

Nagość jest dydaktyczna

- gdyż pomaga w poznaniu i zaakceptowaniu różnic między płciami. Dzieci oswojone z nagością część wychowania seksualnego już „mają zaliczoną”. Nie potrzeba im wyjaśniać, czym się różni pan od pani. W rodzinach, gdzie nie obowiązuje tabu nagości, łatwiej jest także o nawiązanie porozumienia potrzebnego podczas trudniejszej części „uświadamiania”. Seksuolodzy zajmują w tej sprawie w większości pozytywne stanowisko:
„W dziedzinie wychowania seksualnego postawa rodziców odgrywa bardzo wcześnie rolę determinującą. Czy należy pokazywać się nago przed dziećmi, czy też chować przed nimi? Pokazując się im po prostu, bez wstydu i zahamowań, rodzice przyzwyczajają dziecko do obrazu jego własnego przyszłego dorosłego ciała.” (5)

Można przytoczyć jeszcze wiele argumentów ZA naturyzmem, przeciwnicy też zapewne mogą podeprzeć się niejednym. Nie miałem jednak zamiaru namawiać wszystkich do zrzucania szatek, choć w przypadku niektórych strojów plażowych, różnica mogłaby być ledwie zauważalna. Zdecydowanych (zarówno tych na TAK jak i na NIE) przekonywać nie trzeba. Dla tych, którzy się wahają, rada jest tylko jedna: należy spróbować. W razie czego w każdej chwili można ubrać się z powrotem! Dla tych, którzy się odważą, mamy kilka rad. .

podyskutuj na forum

Wspaniała plaża N Z moich obserwacji wynika, że naturyzm w Polsce tracąc swój masowy charakter zyskał na jakości. Większość plażowiczów stanowią pary (w różnym wieku!) i rodziny z dziećmi. Atmosfera na plaży jest bardzo przyjacielska i relaksująca, nie dochodzi do jakichkolwiek konfliktów z tekstylnymi. Pod tym względem Polska korzystnie odróżnia się od wielu krajów świata. Np. w USA dość poważnym problemem zarówno na plażach ogólnodostępnych jak i w klubach naturystycznych jest zdecydowany nadmiar panów (te ostatnie zwykle przyjmują jedynie pary), a także konflikty z tekstylnymi i problemy prawne. Warto też wspomnieć, że w odróżnieniu od Europy Zachodniej, topless praktycznie się tam nie przyjął, a w wielu miejscach jest wręcz zakazany.
A u nas Chałupy ponownie zapraszają naturystów!

Masowa nagość to całkowita utopia, więc niech pozostanie domeną raju. W naszym niedoskonałym świecie ideałem byłoby zaakceptowanie nagiej skóry jako normalnego stroju plażowego i kąpielowego. Każdy powinien być ubrany, bądź rozebrany w takim stopniu, w jakim mu to odpowiada. Tego typu regułę określa się w języku angielskim jako - clothing optional - często jest używany skrót CO.

Do tego konieczna jest jednak szeroka tolerancja, o którą tak trudno, gdy potoczne wyobrażenia kojarzą naturyzm z „rują i poróbstwem” i nie potrafią go oddzielić od seksu. Boimy się tego, czego nie znamy. Od strachu do nienawiści już tylko jeden krok i naturyści mogą pewnego pięknego dnia dołączyć do cyklistów, którzy są winni wszelkiemu złu na świecie. Byłoby to niepowetowana strata, bo akceptując niedoskonałości ludzkiego ciała i starając się żyć w harmonii z przyrodą, dają światu o parę uśmiechów więcej.
A tego chyba nigdy nie jest zbyt wiele.

Źródła:
Artykuł „Naturyści są wśród nas” pierwszy raz ukazał się na stronie internetowej dla naturystów "Goło i Wesoło", która niestety już nie istnieje. Obecnie autor wspominanej strony jest redaktorem
Serwisu Saunowego

© Tekst zamieszczony za zgodą autora.
8 kwiecień 2003 r.

podyskutuj na forum

Przypisy:

1 - Niektórzy być może pamiętają happening Andrzeja Nałecz-Jaweckiego, ówczesnego redaktora naczelnego tygodnika VETO. Ogłosił on wszem i wobec, że zostanie otwarty w Warszawie pierwszy sex-shop. W oznaczonym dniu i miejscu zebrały się tłumy chętnych i ciekawskich. Ku ich wielkiemu rozczarowaniu wiadomość nie była prawdziwa. Na pierwszy sex-shop trzeba było jeszcze poczekać dobrych parę lat. Nie mieściły się bowiem w ramach ówczesnego ustroju...

2 - Jan Sztaudynger, Piórka, Wyd.Literackie, Kraków-Wrocław 1985

3 - Mężczyzna idący na plażę naturystyczną, może podniecić się po drodze podglądając przez okno rozbierająca się kobietę, chociaż pozostanie obojętny wobec wielu nagich kobiet na plaży.

4 - Zdumiewające jest, jak wiele osób pod publicznymi (ale przeznaczonymi dla osób tej samej płci) prysznicami usiłuje (albo, co gorsza, i nie...) myć się w stroju kąpielowym. Z drugiej strony, nawet w tak nowoczesnych obiektach jak basen Perła w Nowinach k/Kielc, brak jest podstawowych urządzeń higienicznych. Projektant chyba założył, że Polacy z definicji się nie myją (albo są naturystami?), bo jedyne 3 (słownie: trzy) prysznice umieścił tuż przy wiecznie otwartych drzwiach prowadzących na basen.

5 - Encyklopedia Wychowania Seksualnego dla dorosłych, Polska Oficyna Wydawnicza BGV, Warszawa 1992

6 - Dla tych, którzy pierwszy raz na plaży

  • Bezwzględnie należy pamiętać o ochronie skóry przed słońcem. Dotyczy to, co prawda także tekstylnych, ale naturyści wystawiają do słońca również bardziej wrażliwe części ciała, którym należy się solidny filtr UVA+UVB. W przeciwnym przypadku może się zdarzyć, że staniemy się bohaterami takiej obserwacji:
    Chcą, niech sobie te pośladki opalają, przeważnie mieli je w takim kolorze, jak któryś gatunek małp, zdaje się, że pawiany, albo może rezusy, nie byłam pewna, postanowiłam to nawet sprawdzić to w ogrodzie zoologicznym. Duże, kudłate i z malinowym tyłkiem. Jeden nudysta pasował idealnie.
  • Plaża naturystyczna to miejsce, w którym nagość jest normalnym strojem. W związku z tym, nikt nie będzie zwracał uwagę na kolejną gołą osobę (to raczej ubrana budzi „niezdrową sensację”). Często krytyczny jest moment rozbierania się. Zawsze można skorzystać z osłony np. parawanu plażowego i ukazać się od razu w „stroju Adama lub Ewy”.
  • Na polskich plażach naturystycznych nagość, na szczęście, nie jest obowiązkowa. Umożliwia to zarówno oswojenie się z sytuacją osobom bardziej nieśmiałym (panie np. często zaczynają od toplessu) a także wspólne wyprawy na plażę znajomych o odmiennych poglądach na kwestię stroju plażowego.
  • Nie wiesz, gdzie można znaleźć nagą plażę, zajrzyj do Busoli Naturysty.

    zobacz też:
    Kodeks Prawdziwego Naturysty
    Wspaniałe plaże?!
    Bezpieczne i zdrowe opalanie
    Dobroczynne morze

strona głównapoczątek stronyredakcja serwisuwspółpraca
Serwisy: Naturyzm i ArtykułyOpowiadania CzytelnikówBusola NaturystówLista Dyskusyjna
Kontakty: ForumLista Dyskusyjna- zapisz sięPamiętnikNapisz

© Wszystkie prawa zastrzeżone
Projekt & Copyright by